Kilka powodów, dla których nie lubię i nie polecam wysuwanej smyczy typu flexi dla psa

Krótki wpis o smyczy, której nie lubię i przez kilka lat znalazłam tylko jeden jej plus, na dodatek dość pozorny.
Dlaczego używamy flexi ? Dzieci ją lubią bo jest „dorosłym” narzędziem do prowadzenia psa. Sądzę, że jest to związane u nich z poczuciem odpowiedzialności i posiadaniem „fajnego” gadżetu. Dorośli, których znam używają zawsze jednego argumentu – “mój pies ma więcej przestrzeni do spacerowania”. Fakt! Na dodatek niezaprzeczalny, ale to JEDYNY racjonalny argument, a i na to znajdą się co najmniej dwie alternatywy, ale o tym na końcu.

No to teraz minusy:

  1. Smycz flexi nigdy nie jest luźna – to spory dyskomfort dla psa, który napotyka różne bodźce; psy, ludzi, ruchome obiekty itp. Read more

Proszę, nie rób tego swojemu psu !

Proszę, nie rób tego swojemu psu!
Krótki wpis o wymijaniu. Kolejny raz dziś weszłam w krzaki, by zejść innemu psu, z drogi który groził z daleka spojrzeniem mojemu psu. Naprawdę rzadko zdarza się, żeby to nam ktoś schodził z drogi, a warto, by każdy to robił !
Czemu to robię mimo, iż mój pies w interakcjach radzi sobie całkiem dobrze ?

Read more

Przygotowanie psa na pojawienie się dziecka. Część II

Jeśli nie czytałeś lub nie czytałaś części pierwszej to zapraszam tutaj

Zanim jeszcze pojawi się dziecko

Wiem, że nie każdy ma taką możliwość, jednak dobrze jest, gdy pies ma okazję zapoznać się z dziećmi np. znajomych, rodziny. Im mniejsze, tym lepsze, ale oczywiście takie do roku też się nadadzą 😉 Nas w zeszłym tygodniu odwiedziła koleżanka z 5 tygodniowym synkiem.  Od dawna obserwuje reakcje Andy’ego na dzieci i muszę przyznać, że nie zaskoczył mnie wcale. Nie było to jego pierwsze spotkanie, choć tak małe dziecko miał okazje obwąchać z bliska chyba po raz pierwszy.  Doszedł bardzo delikatnie, był bardzo ciekawy. Stałam przy nim, dodając mu otuchy i chwaliłam jego zachowanie. Obwąchał nóżki, tułów i główkę. Następnie dostał ode mnie przekąskę i poszedł na miejsce. Wystarczyło, że mały się tylko poruszył lub zapłakał, a Andy już wstawał, by sprawdzać co się dzieje <3. Co ciekawe, mniej reagował na młodego, gdy ja siedziałam obok, aniżeli wtedy, gdy obok siedziała jego mama – jakby z braku pewności i zaufania do obcej osoby czuł się w powinności sprawdzać jeszcze bardziej, czy wszystko gra. Po Godzinie wyluzował całkiem i odpuścił. Dziś było podobnie, odwiedziła nas inna koleżanka z dzieckiem w tym samym wieku. Zainteresowanie Andiego było już znacznie mniejsze niż ostatnio. Nasłuchiwał tylko ruchy, gdy mała ruszała się w wózku. 2 krótkie spotkania jeszcze o niczym nie świadczą, ale na krótko przed moim porodem dają psu możliwość zapoznania się ze “stworzeniem”, jakie niedługo zamieszka z nami na stałe, dlatego jeśli tylko macie możliwość zapoznawania zwierząt wcześniej polecam, aby to robić. Oczywiście zawsze w kontrolowanych warunkach. Psa i dziecka nigdy nie zostawia się samych, nawet, gdy dziecko jest już większe, a psa darzymy dużym zaufaniem.

Read more

Przygotowanie psa na pojawienie się dziecka. Część I

Oooo rany!!! Rodzina nam się powiększa !

Nie mogło zabraknąć tego wpisu, gdyż właśnie z psem Andym i kotem Frankiem jesteśmy na ostatnim etapie przygotowawczym, w związku z pojawieniem się niebawem nowej lokatorki :))) Do porodu zostało niewiele czasu, ale postaram się jeszcze przed rozwiązaniem opublikować wszystkie części, jakie założyłam napisać. Od dawna jest to temat, którym bardzo się fascynuje, ze względu

Read more