Przygotowanie psa na pojawienie się dziecka. Część II

Jeśli nie czytałeś lub nie czytałaś części pierwszej to zapraszam tutaj

Zanim jeszcze pojawi się dziecko

Wiem, że nie każdy ma taką możliwość, jednak dobrze jest, gdy pies ma okazję zapoznać się z dziećmi np. znajomych, rodziny. Im mniejsze, tym lepsze, ale oczywiście takie do roku też się nadadzą 😉 Nas w zeszłym tygodniu odwiedziła koleżanka z 5 tygodniowym synkiem.  Od dawna obserwuje reakcje Andy’ego na dzieci i muszę przyznać, że nie zaskoczył mnie wcale. Nie było to jego pierwsze spotkanie, choć tak małe dziecko miał okazje obwąchać z bliska chyba po raz pierwszy.  Doszedł bardzo delikatnie, był bardzo ciekawy. Stałam przy nim, dodając mu otuchy i chwaliłam jego zachowanie. Obwąchał nóżki, tułów i główkę. Następnie dostał ode mnie przekąskę i poszedł na miejsce. Wystarczyło, że mały się tylko poruszył lub zapłakał, a Andy już wstawał, by sprawdzać co się dzieje <3. Co ciekawe, mniej reagował na młodego, gdy ja siedziałam obok, aniżeli wtedy, gdy obok siedziała jego mama – jakby z braku pewności i zaufania do obcej osoby czuł się w powinności sprawdzać jeszcze bardziej, czy wszystko gra. Po Godzinie wyluzował całkiem i odpuścił. Dziś było podobnie, odwiedziła nas inna koleżanka z dzieckiem w tym samym wieku. Zainteresowanie Andiego było już znacznie mniejsze niż ostatnio. Nasłuchiwał tylko ruchy, gdy mała ruszała się w wózku. 2 krótkie spotkania jeszcze o niczym nie świadczą, ale na krótko przed moim porodem dają psu możliwość zapoznania się ze “stworzeniem”, jakie niedługo zamieszka z nami na stałe, dlatego jeśli tylko macie możliwość zapoznawania zwierząt wcześniej polecam, aby to robić. Oczywiście zawsze w kontrolowanych warunkach. Psa i dziecka nigdy nie zostawia się samych, nawet, gdy dziecko jest już większe, a psa darzymy dużym zaufaniem.

Jeszcze przed porodem warto odwiedzić lecznicę. Wskazane sprawdzenie stanu zdrowia zwierzaka; cykliczne szczepienie i odrobaczenie. Są psy, które wyjątkowo dużym stresem reagują na zmiany lub mają inne problemy behawioralne. Przydatna w takiej sytuacji może okazać się obroża z feromonami lub łagodne ziołowe środki typu KalmVet czy adaptil w tabletkach lub kropelki Bacha podawane wcześniej i kilka dni/tygodni po narodzeniu.

Co wyście tu przywlekli 😉 ?

To normalne, szczególnie w pierwszych dniach, a zwłaszcza przy pierwszym dziecku, że cała koncentracja domowników skierowana jest na nowego członka rodziny. Warto jednak na wstępie nie popełnić błędów i pozytywnie skojarzyć zwierzęciu dziecko, aby uniknąć ewentualnej rywalizacji między psem, a dzieckiem w przyszłości. Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że psy nie do końca są świadome, kim jest nowy przybysz. Wiedzą, że nie jest psem, ale nie widzą w nim także prawdziwych cech człowieka, gdyż taki maluch zachowuje się zupełnie inaczej, pachnie inaczej, porusza się inaczej i wydaje z siebie kompletnie inne dźwięki, na dodatek głośno. Nie możemy zatem wymagać od psa, że od razu skojarzy, że ta istota, którą ciągle nosimy na rękach jest małym człowiekiem, choć myślę, że wiele psów instynktownie wyczuwa takie rzeczy- a może nazbyt je przeceniam ? W każdym razie takie postrzeganie dziecka przez psa może utrzymywać się nawet do 3-4 roku życia dziecka, gdy znacznie bardziej zacznie swym zachowaniem i wyglądem przypominać człowieka ;), dlatego niezbędne jest oswojenie i przedstawienie psu dziecka we właściwy sposób i niedopuszczanie do sytuacji, w której pies w jakikolwiek sposób czuje się zagrożony lub ignorowany z powodu nowego lokatora czy nowej lokatorki.

Powitanie

Sposobów jest kilka. Jedni radzą, by wejść do domu z dzieckiem, a potem dopiero wprowadzić psa. Inni, aby wejść do domu, jakby się nic nie stało i w foteliku postawić dziecko i dać psu do powąchania. Jeszcze inni proponują, by do spotkania doszło na zewnątrz. A jak zrobie to ja ? Tak jak zawsze radzę również swoim klientom. Uważam, że jest to sprawdzona metoda, która pozwala psu stopniowo poznawać nowego członka rodziny:

  1. Zapoznaj wcześniej psa z zapachami. Już ze szpitala warto znosić dziecka zapachy do domu, zanim pojawicie się wszyscy w komplecie; noszone body, pajacyk, zużyta pieluszka. W domu dajemy psu rzeczy do powąchania i chwalimy, gdy jest spokojny i zrelaksowany, w tym czasie (w obecności) rzeczy możemy bawić się z psem lub wydawać smakołyki.
  2. Po pobycie w szpitalu najpierw wskazane jest, aby to w pierwszej kolejności weszła do domu sama matka i na spokojnie, mając wolne ręce przywitała się z psem, który po minimum dwóch dniach nieobecności może być stęskniony i podekscytowany, dlatego wejście z dzieckiem mogło by przysporzyć jedynie więcej stresu. Tatusiów z dzieckiem w tym czasie zostawiamy na zewnątrz 😉
  3. Po wejściu do mieszkania w komplecie bierzemy dziecko na ręce, siadamy na kanapie lub w wygodnym fotelu i dajemy psu do powąchania “nowe stworzenie”.  Należy obserwować zachowanie psa, to czy jest spięty, czy zrelaksowany, czy nie jest zestresowany. Każdą prawidłową postawę psa chwalimy. Ważne, aby pies mógł swobodnie zaspokoić swoją ciekawość, a nowy członek rodziny mógł kojarzyć mu się tylko dobrze. Nie każdy pies będzie interesował się od razu – w takiej sytuacji nie wprowadzamy psa na siłę, nie zachęcamy uporczywie do kontaktu.

Pies v dziecko – czyli jak nie doprowadzić do rywalizacji

Najczęściej popełnianym błędem jest poświęcanie uwagi psu, wtedy, gdy dziecka nie ma lub śpi. Wydaje się to dość naturalne, gdyż tylko, wtedy na dobrą sprawę dysponujemy czasem. Nie jest to jednak dobre rozwiązanie, gdyż wiele psów szybko zaczyna kojarzyć schemat: “ bawią się ze mną tylko, gdy nie ma dziecka”. Nie jest oczywiście powiedziane, że każdy pies musi wyciągnąć takie “wnioski”. Psy, które mają skłonności do bronienia lub są mocno przywiązane do swoich opiekunów mają większe tendencje do tego, by zabiegać o swój cenny zasób,  jakim jest jego człowiek. Tak naprawdę to bez znaczenia jakiego Ty masz psa – lepiej jest kojarzyć psu, że wszystko co dobre dzieje się w towarzystwie dziecka i starać się jak najmniej uwagi poświęcać mu, gdy maluch śpi, a jak najwięcej, gdy jest aktywny. Z pozoru może to wydawać się trudne, ale spokojnie. Przy dobrych chęciach i minimum wysiłku ogarniecie i to. Kilka patentów poniżej:

  1. Podczas karmienia dziecka, jedna z osób bawi się z psem w tym samym pomieszczeniu
  2. Podczas noszenia dziecka na rękach wydajemy psu co jakiś czas smakołyki. Dobrze jest w tym okresie przygotować sobie więcej smaków i porozstawiać po mieszkaniu, w różnych  miejscach, tak by mieć łatwy i szybki dostęp do psich łakoci.
  3. Podczas aktywności dziecka; płacz, noszenie, gaworzenie; karmienie dajemy psu kość, konga lub rozkładamy smakołyki do szukania. Świetnie sprawdza się także mata węchowa. Możesz zrobić ją w łatwy sposób ze skrawków materiału i najzwyklejszej wycieraczki w stylu “plaster miodu”. Sprawdź na youtube.pl “ jak zrobić matę węchową dla psa”?. Czynności tj gryzienie, lizanie, węszenie wpływają pozytywnie na rozładowywanie psa, uspokajają, wytwarzają endorfiny, męczą a na dodatek są lubiane przez psy, dlatego mogą, a nawet powinny odbywać się w towarzystwie dziecka.
  4. Karmienie psa – jest kolejną czynnością, która może występować w momencie, gdy dziecko się budzi. Spokojnie miska z jedzeniem może być już naszykowana wcześniej 😉
  5. Wspólny spacer to idealna okazja to wspólnej integracji i fajnej rutyny.
  6. Im dziecko staje się bardziej mobilne, tym więcej pozytywnych skojarzeń z dzieckiem powinno się pojawiać. Najczęstsze problemy między psem, a dzieckiem powstają między 8-10 miesiącem życia, gdy maluch zaczyna raczkować i pełzać po podłodze. Zdarza się, że wtedy pies czuje się zagrożony, dlatego ważne, aby do tego czasu mógł nawiązać dobrą więź z maleństwem.

Wszystko co tu przeczytaliście to tylko sugestie i rutynowe działania. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości lub ich nie masz, ale chcesz w pełni przygotować swoje zwierzaki na nową sytuację skontaktuj się z behawiorystą ze swojego rejonu. Każdy z nas ma inną relacje z psem, każdy pies jest inny, nic zatem nie zastąpi indywidualnej konsultacji.

Kolejna część dotycząca sygnałów ostrzegawczych i stresu u psa już wkrótce.

Zapraszamy na konsultacje w Łodzi i okolicy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *